Ruch w biznesie – zajęcia ruchowe, które zmienią Twoją organizację

To jak ruszamy się ma wpływ na skuteczność naszego działania, także w pracy i w biznesie.

Ćwiczenia ruchowe, które stosujemy wpływają nie tylko na ciało, ale także na nasze działanie i sukcesy.

W pracy i w biznesie oczekujemy od siebie i od partnerów skuteczności. Z jednej strony, dynamizmu, pasji, entuzjazmu, „ognia w sercu” i „błysku w oku”. Z drugiej, spokoju, równowagi, skupienia. Jak zachować spokój w galopie?

Każdy dąży do rozwoju, do wzrostu siły.

Każdy organizm w przyrodzie dąży do przetrwania i jeśli to tylko możliwe do rozwoju, do wzmocnienia siebie. Od prostych organizmów jednokomórkowych, przez rośliny walczące o przestrzeń i światło po zwierzęta i ludzi rywalizujących o terytorium i pożywienie. Jedną z form konkurencji między ludźmi jest biznes. Pracujemy, aby utrzymać siebie i swoje rodziny oraz umocnić swoją pozycję w społeczeństwie i na rynku. Firmy konkurują o największy udział w rynku. Często organizmy wchodzą ze sobą w czasowe sojusze, współpracują ze sobą, ponieważ jest to dla nich korzystne. Zwierzęta i ludzie, a nawet rośliny organizują się w większe grupy, aby być silniejszym. Słowo korporacja pochodzi od łacińskiego słowa corporatio, który oznacza związek.

Jako ludzie dzięki wyjątkowej umiejętności uczenia się jesteśmy szczególnym przypadkiem, który stworzył bardzo złożone struktury społeczne, wyrafinowaną kulturę i naukę, uzyskał wysoki stopień świadomości tego, co robi. To wszystko wzmocniło naszą pozycję i przyczyniło się do ogromniej przewagi nad przyrodą. Ta przewaga zaczęła rodzić problemy w postaci niszczenia środowiska, w którym sami żyjemy. Niemniej instynkt rozwoju jest wciąż silny, a konkurencja dzięki globalizacji stała się intensywniejsza. Kto nie zmienia się i nie rozwija, ten ginie. Kto stoi w miejscu, ten cofa się. Różne aspekty życia traktowane są jako inwestycje mające w niedalekiej przyszłości wzmocnić pozycję: studia i kursy, trening sportowy, a nawet zabiegi upiększające i relacje osobiste. Każdy z nas został swoim managerem, który ma umieć zarządzać czasem, relacjami i emocjami. Życie stało się zadaniem do wykonania, zbieraniem doświadczeń, serią projektów przeobrażania siebie.

Nieustanna zmiana. Stawanie się zamiast bycia. Dotyczy to całych organizacji od najmniejszych stowarzyszeń po międzynarodowe korporacje. Zadaniem zarządzających nimi jest przełożenie indywidualnego instynktu rozwoju członków na wzrost całej organizacji. Stąd kluczowa rola talent management i coachingu. Korporacje chcąc aby, ich pracownicy dojrzewali i rozwijali się w ich ramach, są zainteresowane wieloma aspektami ich życia, także ich ciałem i zdrowiem. Firmy dbają o warunki pracy i zachęcają do aktywnego wypoczynku, zapewniają prywatne ubezpieczenie zdrowotne oraz zdrowe jedzenie w firmowych kantynach.

Pomimo takiej dbałość satysfakcja z pracy w dużych firmach jest niska, pracownicy nie utożsamiają się z ich celami, nie mają poczucia sensu pracy, nie wierzą w ich wizje. Nudzą się i wypalają. Oba zjawiska są tylko pozornie przeciwstawne, często idą ze sobą w parze. Przez to pracownicy często zmieniają pracodawcę, coraz częściej w ogóle odchodzą z dużych organizacji. Dlaczego? Jest ogromną sztuką tak zorganizować biznes, aby wyzwolić i ukierunkować naturalną energię, zdrowy dynamizm i entuzjazm. Umożliwić ludziom dojrzewać, rosnąć i po prostu zmieniać się ramach organizacji. Aby to osiągnąć organizacja sama musi umieć się zmieniać, ciągle przeobrażać. Jak wyzwolić kreatywność i entuzjazm pracowników nie dezintegrując całej organizacji? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zrozumieć jak człowiek uczy się i skąd bierze się twórczość.

Jak się uczymy?

Człowiek funkcjonuje przez swoje ciało i przez nie nieustannie uczy się odkrywać i zmieniać świat wokół. Zaczyna w wieku niemowlęcym np. ucząc się koordynacji oka i ręki, gdy próbuje chwycić zabawkę i kontynuuje do okresu starości, kiedy to np. uczy się na nowo chodzić, ostrożniej stawiając kroki dostosowując do nowych, ograniczonych możliwości. Nauka poprzez ruch i doświadczanie jest nauką organiczną w przeciwieństwie do nauki szkolnej ex cathedra. Dlatego na kursach np. negocjacji odgrywanie scen jest cenniejsze, bardziej zapada w pamięć i skuteczniej uczy niż slajd w prezentacji PowerPointa. Co to znaczy „skuteczniej uczy”? To znaczy, że potem częściej wykorzystujemy to bezwiednie w praktyce życia zawodowego. Jest to już w repertuarze naszych odruchowych reakcji.

Poruszanie się jest pierwszą i podstawową umiejętnością, która uczymy się. Ma wpływ i jest podstawą wszystkich nabytych później np. spostrzegania, odczuwania i myślenia. Tak wpływa na skuteczność w działaniu i w rozwoju. Na przykład, osoba, która nawykowo ma pochyloną do przodu sylwetkę z głową i wzrokiem skierowanymi w podłogę, widzi swój codzienny świat inaczej, niż gdyby jej sylwetka była wyprostowana. Często oznacza to też nieuświadomione napięcie mięśni brzucha oraz słabe mięśnie pleców, co pochyla czy przykurcza sylwetkę. Symptomatyczna postawa dla osób w stanie niepokoju z mniejszą pewnością siebie. Tak też jest odbierana przez innych, co wzmacnia spiralę pomniejszenia.

Jak uczymy się poruszać? Nieświadomie i spontanicznie, kierowani ciekawością – zapominając się w działaniu. Podejmując kolejne próby, ryzykując. Skokowo. Tracąc równowagę i odzyskując ją na nowym poziomie. A także zależni od rodziców i otoczenia. Na przykład, powszechny fakt używania krzeseł i foteli w naszej kulturze całkowicie zmienił sposób używania kręgosłupa, a płaskie podłogi i chodniki oraz obuwie użycie stopy stworzonej przez tysiące lat ewolucji do swobodnego stąpania po nierównym terenie. Interwencje ambitnych i troskliwych opiekunów (np. sadzanie bądź stawianie dziecka zanim ono samo się tego nie nauczy) bądź silne przeżycia emocjonalne (poczucie dużego stresu, niepokoju czy strachu) ingerują w spontaniczny proces i powodują zbędne napięcia i wysiłek. Te natomiast utrzymują się nieuświadomione do dorosłości kształtując naszą postawę i modus operandi. Czy potrafisz poznać bliską osobą o jej sylwetce na horyzoncie bądź rytmie kroków? Życie w przeważającej mierze składa się z odruchów. Nawykowa postawa, sposób chodzenia bądź siedzenia skłaniają do równie nawykowych reakcji wyższego rzędu np. sposobu uczestniczenia w grupie i w rozmowie, reakcji w trudnych sytuacjach, w traktowaniu siebie i innych.

Co możemy z tym zrobić dzisiaj?

Szukając nowych możliwości rozwoju osobistego i zwiększenia naszej skuteczności w działaniu, musimy zwrócić uwagę na najbliższe swoje otoczenie, na najbardziej podstawowe swoje narzędzie działania, czyli na swoje ciało i nasze poruszanie się. Możemy kontynuować naukę usprawniania ruchu bez względu na wiek i kondycję fizyczną, ale wreszcie róbmy to świadomie i metodycznie. Poprzez uważny ruch odkrywamy swoje dotychczasowe nawyki, lepiej rozumiemy sposób działania siebie, możemy ocenić, ile zbędnego wysiłku bezwiednie wkładamy w wykonywanie najprostszych codziennych czynności. Ujawniamy przed sobą samym, co budzi naszą niechęć lub nawet lęk, co naprawdę sprawia nam przyjemność i ulgę. Dzięki cierpliwości i uwadze zaczynamy odkrywać inne, często wygodniejsze i efektywniejsze sposoby wykonania tych samych podstawowych czynności. Wymagają one od nas mniej napięć, nie ograniczają oddechu. Są bardziej neutralne. Ciało przeorganizowuje się, odblokowuje się ponownie proces organicznego uczenia się. Jak u małych dzieci, które podziwiamy za szybkość przyswajania nowych rzeczy i kreatywność. Wraz ze swobodą oddechu i ruchu, odzyskujemy swobodę myślenia i wyobraźni. Coś co do tej pory wykonywaliśmy z niezauważonym wysiłkiem, możemy wykonać ze świadomą łatwością. Tutaj dochodzimy do wielkiego mitu wysiłku.

Wielką sztuką nauczyć się „Try less to succeed more”. Z jednej strony, nasza kultura zachęca nas do wytężonej pracy, ciągłego treningu powtarzania i zwiększania obciążeń oraz do twardości mięśni i w domyśle charakteru. Z drugiej strony, każdy z nas zapewne zna kogoś, komu, jak nam się wydaje, wszystko przychodzi bez trudu. Podziwiamy go i jego sukcesy. Choć domyślamy się, że stoi za tym wiele pracy nad sobą. Jaka to jest praca? Przecież mechaniczne, bez uwagi powtarzanie danej czynności tylko utrwala nawyk jej wykonywania. Nie wiele zmienia, nie uczy nas niczego nowego. Robienie tego samego z oczekiwaniem różnych rezultatów jest już popularną definicją szaleństwa. Aby zmienić skuteczność swojego działania, należy zmieniać swoje nawyki. Im głębsze i bardziej podstawowe nawyki zostaną zmienione, tym większa reorganizacja całej osoby i tym większe różnice w rezultatach działania.

Wykonywanie tej samej czynności na nowy sposób stwarza nowe połączenia neuronalne w układzie nerwowym. Jeśli w tym sposobie doświadczamy lekkości, przyjemności, swobody, to taki scenariusz ruchu ma większą szansę wzmocnić się i wracać do nas spontanicznie w życiu codziennym. Nowy sposób nie zastępuje starego w prosty sposób. Jest dla niego alternatywą. Nie zmieniamy jednego zestawu nawyków na inny, ale poszerzamy paletę dostępnych ścieżek. Tym samym przestajemy być zależni od jednej z nich. Jeden sposób to brak wolności, dwa to dylemat, dopiero od trzech zaczyna się wolność wyboru.

Co więcej, przyglądając się swojemu ruchowi, rejestrując odczucia i połączenia przez całe ciało rozwijamy obszary mózgu odpowiedzialne za sensoryczność, za odbieranie wrażeń. Te obszary są w sąsiedztwie obszarów odpowiedzialnych za motorykę, za wykonywanie ruchów. Im więcej uwagi i więcej doznań, tym w odpowiedzi ruch jest subtelniejszy i precyzyjniejszy jak u mistrzów wschodnich sztuk walki.

Metoda Feldenkraisa, łagodna droga uczenia się.

Metoda Feldenkraisa jest metodyczną nauką ruchu i działania poprzez uważność. Opracowana została w XX wieku przez dr fizyki, inżyniera Moshe Feldenkraisa, jednego z pierwszych w Europie posiadaczy czarnego pasa w judo. Zainspirowany sztukami walki, nauką o działaniu układu nerwowego oraz naturalnymi ruchami małych dzieci i zwierząt opracował kilkaset lekcji ruchowych dedykowanych podstawowym funkcjom takim jak wstawanie, siedzenie, chodzenie. Feldenkrais twierdził, że nie tylko uczy efektywniejszego i swobodniejszego ruchu, ale przede wszystkim „uczy uczyć się”. Odblokowuje proces uczenia się nowych rzeczy włączając w to spostrzeganie, odczuwanie i myślenie o otaczającej nas rzeczywistości. Wzbogaca się wyobraźnia i odblokowuje kreatywność. Odradza się poczucie sprawczości. Rośnie poczucie, że to my tworzymy otaczający nas świat. Rośnie poczucie mocy.

Dziś Metoda Feldenkraisa jest uznaną techniką pracy w rozwoju osobistym i zawodowym oraz w rehabilitacji. Na świecie jest kilka tysięcy certyfikowanych nauczycieli, którzy ukończyli 4-letnie profesjonalne studia. Praca odbywa się w formie zajęć grupowych i sesji indywidualnych. Dodatkową możliwością jest tzw. work-shadowing, kiedy nauczyciel obserwuje realne sytuacje w pracy np. rozmowy telefoniczne z klientami lub negocjacje i zwraca uwagę na reakcje somatyczne uczestników. Następnie pracuje z nimi indywidualnie nad zmniejszaniem oporów i napięć oraz odblokowaniem swobodnego ruchu i myślenia. Ogromną wartością tego podejścia jest możliwość samodzielnej kontynuacji ćwiczeń oraz to, że raz głęboko doświadczony ruch pozostaje już w repertuarze sposobów dostępnych do wyboru. Ruch, który zmienia działanie.

Leave a Reply